Poszłam do kuchni i trochę ją ogarnęłam ,ale będę miała sprzątania jak wszyscy się rozejdą. Zaczęłam robić wszystkim śniadanie ,a mówiąc śniadanie po prostu zamówiłam shushi. Kiedy czekałam na zamówienie, pijąc kawę poczułam jak ktoś zakrywa moje oczy i po chwili odsłaniając je krzyczy w moją twarz.
-A Kuku!!
-Basia nie strasz mnie ! Chcesz żebym dostała zawału. ?! – Powiedziałam po czym zaczęłyśmy się śmiać
-Wczoraj to dopiero się działo! Wojtek jest świetny... Nie mogę w to uwierzyć że z nimi jesteśmy – Powiedziała po czym złapała się za głowę. Wiedziałam że będzie miała kaca. I taaa.. Jesteśmy nawet nie mam pojęcia czy ja wogóle jestem z Tomkiem po prostu jakoś cały czas nie mam pewności ,albo nie chce mi się w to uwierzyć.
-Zrobić ci kawy ?
-Chętnie – Wstałam i włączyłam ekspres do kawy.
-Zamówiłam jedzenie dla nas i chłopaków.
-Oooo.. Fajnie jestem głodna.
-No ja też, pamiętasz wogóle co wczoraj się działo jak wróciłyśmy do mnie? Bo ja już byłam nie przytomna. – Spytałam biorąc łyka kawy.
-Pewnie ,że tak. Było super chłopaki się wygłupiali i wariowali ,a kiedy już wszyscy byli padnięci ty poszłaś z Tomkiem na górę nie wiem co już tam dalej robiliście – Zaśmiała się i poszła zabrać swoją kawę. Opowiedziała mi też ,że siedziała z Wojtkiem prawie pół nocy wygłupiając się, żartując, i pijąc alkochol. Potem zaczęli się całować, tak samo im wyszło z niczego.Pocałunek trwał długo ,a kiedy wylądowali na kanapie ona siedziała na nim a on leżał pół podniesiony.
-Nie wiem jak to się stało ale kiedy się całowaliśmy nagle był bez koszulki – Oczywiście nie było nic więcej. Pod wpływem, po prostu zasnęli. ~ AfroLalka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz